Spożywczość, czyli czy każda ceramika nadaje się do jedzenia?

Jakie cechy powinna mieć ceramika, z której można bezpiecznie jeść?

Wspominałam już o nasiąkliwości. W porach ceramiki mogą zostawać, niewidoczne dla oka, resztki jedzenia jako świetna pożywka dla pleśni. Niewidoczne, bo zamaskowane szkliwem, które nigdy nie jest w pełni szczelne (ma niedostrzegalne pęknięcia). Kojarzycie ciemne linie – jakby brudne spękania? To właśnie pleśń rozwijająca się pod szkliwem. To zdarza się nawet w masowo produkowanej ceramice. Jeśli masz takie naczynie lepiej przeznacz je tylko do ozdoby, na suche ciastka czy klucze. Najczęściej dobry spiek gliny osiąga się w temp. powyżej 1240* ale są wyjątki. Warto pytać ceramika o nasiąkliwość gliny i temp. wypału. Uczciwy udzieli wyczerpującej odpowiedzi.

Kolejną kwestią jest spożywczość szkliw. Niestety, często te najpiękniejsze zawierają metale ciężkie. Niektóre szkliwa mogą wchodzić w reakcje z jedzeniem i uwalniać śladowe ilości niezdrowych substancji. Normy są wyśrubowane ale po co dokładać sobie toksyn? Dlatego pytajcie czy szkliwa są dopuszczone do kontaktu z żywnością.

Niestety często obserwuję, że niedouczeni lub nieuczciwi ceramicy oferują swoje wyroby jako dopuszczone do kontaktu z żywnością, pomimo tego, że naczynia wchłaniają płyny lub szkliwa zawierają szkodliwe substancje. Problem dotyczy nie tylko rzemieślników ale i wielkich koncernów handlujących zastawami stołowymi. Sama posiadam talerz pewnej znanej firmy wnętrzarskiej, pod szkliwem którego widać wyraźne skupiska pleśni a co gorsza…odpadły kawałki szkliwa!

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Shopping Cart
Scroll to Top